Gawlikowski Józef Tadeusz (1876–1938), ur. pod Tarnopolem. Dublańczyk, inżynier-agronom, mleczarz i hodowca oraz działacz społeczno-gospodarczy, pochodził ze sfery ziemiańskiej. Po ukończeniu studiów był czynny w Krak. Tow. Roln., wykazując w swej specjalności sporo inicjatywy, zarówno w pracy instruktorskiej, jak zwłaszcza organizacyjnej. Na różnych stanowiskach w zakresie gospodarczym wykazywał wielkie zamiłowanie wraz z poczuciem odpowiedzialności osobistej. Poza tym cechowała G-go wielka uczynność w stosunku do towarzyszów pracy i obywatelskie traktowanie spraw.
Czasu wojny europejskiej 1914–18 znalazł się jako wojskowy rezerwista w Legionach Polskich. W listopadzie 1918 r. stał na czele jednego z oddziałów POW; jako porucznik 7. pułku Legionów obronił znaczne zapasy zboża od wywiezienia z kraju przez wycofujące się z polskich terenów wojska.
Po wojnie, w Warszawie, gdzie osiadł, zorganizował przede wszystkim kolegów dublańczyków ująwszy kierownictwo ich związku, którego był inicjatorem i prezesem. Następnie jął się zorganizowania niesienia pomocy dzieciom w zakresie ich racjonalnego dożywiania. Praca ta wyniosła go na jedno z czołowych stanowisk w akcji prezydenta Hoovera w Polsce, a mianowicie na stanowisko naczelnego dyrektora Polskiego Komitetu Pomocy Dzieciom oraz przyniosła mu uznanie Hoovera za doskonałe i wzorowe przeprowadzenie tej akcji.
Wojna 1920 r. spowodowała ponowne przywdzianie przez G-go munduru oraz objęcie komendy wojskowej i stanowiska naczelnego dyrektora w Pol. Białym Krzyżu. Nie przeszkadzało to G-mu w prowadzeniu zorganizowanego przezeń Tow. Pomocy Inteligencji, w przygotowaniach do plebiscytu na Górnym Śląsku i w prowadzeniu Sekretariatu Generalnego Towarzystwa akcją tą się zajmującego, oraz Komitetu Wielkiego Tygodnia Górnego Śląska pod przewodnictwem Adama Zamoyskiego, a później i Komitetu Wielkiego Tygodnia Wileńskiego. Nadto G. współdziałał wydatnie z innymi instytucjami oraz organizacjami. M. in. uczestniczył G. w pracach organizacyjnych przy tworzeniu się w ll. 1928–29 Wyższej Szkoły Dziennikarskiej oraz był w zarządzie powołanej do życia w r. 1919 pierwszej w Polsce agencji prasowej dokumentacyjnej, Informacji Prasowej Polskiej (I. P. P.). Poza tym G. był stałym sędzią w instytucji sądów wzajemnych dla robotników rolnych oraz członkiem rady naczelnej Kas Reiffeisenowskich. Interesował się też gospodarką miejskich majątków rolnych, a zwłaszcza organizacją jej w dziedzinie swej zawodowej specjalności, produkcji nabiałowo-mleczarskiej. Przez pewien czas zajmował stanowisko dyrektora Agrilu oraz imał się pióra i publikował swe cenne uwagi i spostrzeżenia oraz rzucał różne projekty, m. in. projekt wystawy nabiałowej, która odbyła się w Warszawie w połowie ostatniego dziesięciolecia przed zawieruchą 1939–45 r.
Najbardziej wszakże leżało G-mu na sercu zorganizowanie gospodarstwa mleczarskiego na Śląsku i ujęcie go przez ręce polskie. W związku z tym przeniósł się na parę lat z Warszawy na Górny Śląsk i osiadł tam w wydzierżawionej domenie Wilczej Dolnej w ll. 1925–27. Stamtąd przyglądał się życiu rolnika i robotnika śląskiego. Urządzał po miasteczkach, wsiach i osiedlach zebrania i narady oraz odczyty i pogadanki w szkołach, zmierzając do uprzytomnienia ludowi śląskiemu korzyści organizacji gospodarki mlecznej, poza korzyściami zdrowotnymi zarówno dla producenta rolnego, jak i dla konsumenta. Na Śląsku również był G. członkiem komitetu Dyskontowego Banku Polskiego w Katowicach.
Po powrocie ze Śląska do Warszawy G. znalazł zajęcie w Państwowym Instytucie Eksportowym i rozwinął tam żywą akcję zmierzającą do zorganizowania wywozu trzody chlewnej, szczeciny, pierza i jaj na rynki zagraniczne. W instytucie Eksportowym był G. zastępcą naczelnego dyrektora i niebawem otrzymał misję delegata Instytutu w Anglii, gdzie był czynny przez kilka lat. Po powrocie do Polski znalazł teren pracy w Agrilu (stowarzyszeniu zaopatrującym stolicę w nabiał), na stanowisku fachowego doradcy w sprawach mleczarskich, oraz zorganizował polską Ligę Nabiałową; jako delegat Zarządu Miasta G. był wiceprezesem Giełdy Mięsnej w Warszawie.
W życiu towarzyskim był G. bardzo lubiany. Poza wymienionymi już zaletami dobrego, uczynnego zawsze człowieka, odznaczał się dowcipem i humorem. Był dwa razy żonaty, pozostawił córkę i dwóch synów. Zmarł 8 XI 1938 w Warszawie.
»Kurier Warsz.« 1938, nr 157 z dn. 10 VI oraz nekrolog z dn. 8 VI, a nadto notatki osobiste autora życiorysu.
Stanisław Jarkowski